Jak się nie dać dezinformacji w nauce
Postęp naukowy nie polega na występowaniu w mediach i głoszeniu tez dostosowanych do oczekiwań słuchaczy czy podporządkowanych logice zasięgów – mówi prof. Andrzej Szeptycki, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.
Coraz częściej mamy do czynienia z dezinformacją dotyczącą nauki. Dlaczego?
Obserwujemy w życiu publicznym narastający sceptycyzm wobec nauki. To jest skorelowane – przynajmniej w Polsce, ale też w innych krajach Zachodu – ze wzrostem znaczenia sił populistycznych, antyeuropejskich. Z kolei platformy społecznościowe pozwalają na łatwą dystrybucję treści antynaukowych. Są też głębsze powody rosnącej dezinformacji i wspomnianego już populizmu. To przede wszystkim problemy polityczne, społeczne, gospodarcze czy bezpieczeństwa, z którymi jako Zachód od mniej więcej 20 lat się borykamy. Rozszerzenie NATO i Unii Europejskiej to było okno możliwości, które Polska wykorzystała bardzo dobrze. A potem się zaczęły głębsze problemy: międzynarodowy kryzys gospodarczo-finansowy, kryzys migracyjny, agresywna polityka Rosji, islamski terroryzm, Covid-19.
Świat stał się bardziej skomplikowany. W obliczu tej złożoności wielu ludzi szuka prostych i szybkich odpowiedzi. A są to często odpowiedzi, które mają charakter dezinformacji. Oferują pozorne poczucie pewności, uproszczone, czarno-białe narracje i fałszywe wyjaśnienia, które brzmią atrakcyjniej niż rzetelna wiedza. Nauka z natury rzeczy bywa wymagająca, opiera się na faktach, dowodach i może być trudna, a w związku z tym...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
